• Wpisów:33
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 13:42
  • Licznik odwiedzin:4 687 / 829 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
https://youtu.be/-TrZduFB8UQ

Zapraszam na blogi:
wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110
 

 
Zapraszam na blogi:
wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110
 

 
Marida021: Zapraszam na blogi:
wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110
 

 
Macie jakieś ćwiczenia na brzuch i nogi? Coś poleca ćwiczenia? Typu Tiffani czy mel b? Chce pokonać swoje największe nie doskonałości, czyli nadmiar tłuszczu na nogach i na brzuchu. Polecacie coś? Jakąś dietą może ktoś doradzi? Proszę?
Marida.


Marida021: Zapraszam na blogi:
wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110
 

 
Zapraszam na blogi:
wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110
 

 
Hej. Mam pytanko jakieś ćwiczenia polecacie? Dla osób początkujących, bo chce poprawić swoją kondycje. Zapraszam:
Zapraszam na blogi:
http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
http://moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110

 

 
Zapraszam:
Zapraszam na blogi:
http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
http://moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110
 

 
Wybaczcie że tak długo nie było wpisów ;c, ale czasu nie miałam. Szkoła, szkoła, dom, nauka, korki, szkoła, szkoła, dom, nauka, korki i tak dalej.... Nie daje rady, ale jest ok.
Moja psychika regeneruje się powoli, moja kondycja maleje. Zauważyłam, że przytyłam. ;c
Polecacie jakieś ćwiczenia?
By Marida.


Zapraszam:
Zapraszam na blogi:
http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
http://moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110
 

 
Upadłam,nie wstaje, poddałam się...
NIe mam nic do gadania, nie mam siły. Zaczynam się ciąć, nie chce tego. Codziennie płacze, chce być silna, ale nie mam po co żyć, dla kogo.
Jestem pod psem... Nie mam siły na szaleństwa, na zabawę, chce wygrać życie. Ale chyba ono się bawi mną.
HELP...
By Marida
Zapraszam:
Zapraszam na blogi:
http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
http://moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110

.
  • awatar Olivekkk!: Hejo jestem Oliffka i wstawiłam dopiero drugi wpis. Mam nadzieje że wejdziesz i ocenisz.
  • awatar Fallen Dreamer: Trzeba być silnym! Bo teraz tylko to nam zostało..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Odpoczywam...
Wstałam, zjadłam śniadanie i oglądam telewizje, nie wiem czego chce, jestem rozbita.
Nie wiem... Może odpoczynek dobrze zrobi, ale nie wiem, powinnam zacząć ćwiczyć, ale nie wiem.
HELP.
Wczoraj oddawałam krew i trochę nie rozumiałam co się dzieje wokół mnie... Ale czekolady są, dokładnie 9 do zjedzenia. To mnie pociesza i to bardzo. heh, czuje się bez płciowo.

Zapraszam na blogi:
http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/
http://moja-lektura.blogspot.com/

Snap mariola021
Instagram mariola02110


Może macie jakąś piosenkę na pocieszenie?
By Marida.
 

 
Próbuje jakoś się, hmmm "pocieszyć"? Słuchając piosenek, które mnie podnosiły na duchu, sprawiały w pozytywny nastrój oraz pozytywny efekt na twarz, zwany inaczej uśmiechem. Mam cichą nadzieję, że ten świąteczny jest lepszy niż mój.
By Marida.

Piosenka na dziś:
 

 
Szukam sensu życia, straciłam go już dawno. Na początku chciałam prowadzić tego bloga o zupełnie innej tematyce, teraz kiedy się załamałam, żyje z dnia na dzień, nie patrze czasem co będzie za godzinę, bo nie wiem czy dożyje, żyje normalnie, staram się uśmiechać, ale już nie tak jak dawniej.
Chce żyć jak dawniej, ale już chyba nie potrafię...
By Marida.
 

 
Upadam, mimo świąt, to nie chce mi się żyć, chce umrzeć. NIe mam na kim się oprzeć. Chce kurwa umrzeć, zginąć. Nie chce żyć. Nie wiem co z sobą zrobić. Pragnę tylko jednego, śmierci...
BY Marida.

 

 
Wesołych Świąt i udanego sylwestra. <3 życzę wam żeby ten rok wiódł wam się lepiej niż mój. <3 By Marida.
 

 
Mam doła, nie chce mi się nic. Chce śmierci, chce zginąć, nie mam miejsca już dla mnie, bo nie mam po co żyć, podałam się już. Nie lubię tych słów. Ale mam dość, nie chce żyć...
By Marida.
 

 
Dawno mnie tu nie było, ale czasu nie miałam. ;c Ostatnio mi życie się pokomplikowało o 180 stopni. Byłam na kursie baristycznym, skończyłam go szczęśliwie, jestem baristą.
Ale to była jedyna pozytywna rzecz, która mi się przydarzyła przez te 19 dni, były chyba najgorsze w moim życiu. Jak skończyłam kurs w czwartek dwa tygodnie temu o około 17-18, bo ogólnie trwał w godzinach 14-17.30 max do 18. Więc się zwolniłam z kuchni (zajęć praktycznych) co mam raz w tygodniu po 5 godzin, ogólnie pozwolono mi iść na kurs a jednocześnie być na kursie. Nie spodziewałam się, że mnie puszczą z zajęć, więc kupiłam produkty jak mi kazały moje koleżanki, bo nie lubię być szefem na siłę, więc niech one rządzą. W intencji że mam zajęcia od 11.35, a kurs zaczynał się o 14, więc byłam na zajęciach jakieś 2 godziny nawet nie, więc poszłam na kurs. Napisałam do kolegi "czy mogę przyjść i coś zjeść?" Powiedział, że tak, więc lajcik, wiem, że kończą o ok 15.40, czasem wcześniej, no to przyszłam delikatnie po 15, może 15.05 jakoś tak i nic nie było do jedzenia, bo byłam u nich z pytaniem czy nikt nie chce kawy. Szczerze, wkurwiłam się nie oto, że nic do żarcia nie dostałam i byłam głodna, ale kurwa dostałam słowo i ktoś coś mi obiecał, a tego nie dotrzymał. Nie było mi przykro, że nikt nie wziął kawy,bo wcisnęłam komuś innemu. No i później napisałam koleżance co o tym myślę i trochę, przyznaje przegięłam i trochę resztę grupy obraziłam (w tym jeszcze jedną dziewczynę z grupę a jej kuzynkę), bo była doczepiona naszej w szafce, a mnie nikt się nie pytał czy ona może być czy nie, tylko przyszła i pikowała się zawsze w szafce, zawsze się oto wkurzałam. Bo ogólnie było mało miejsca, co prawda, że najgorzej było w zimie, ale kurna nigdy się nie zapytały czy mi to przeszkadza czy może być w szafce, nic. Więc laska poszła z nią (później z resztą grupy) żeby wydrukować to co do niej pisałam, wiem, że przegięłam, przeprosiłam (więc problemu nie widzę, miałam problem w szkole i w domu, bo wezwano moich rodziców, mam wyjebkę na to. Ale kurna najlepiej żeby poszły na policje... Jeszcze lepiej by było. Bo wiem, że oni by wszczęli przeciwko mi postępowanie. Ale też straciłam dużo, między innymi straciłam pracę. Ktoś mojemu szefu podesłał i wręczył mi zwolnienie dyscyplinarke, to mnie dobiło... Jak dostałam zwolnienie w wtorek, to w środę wieczorem uświadomiłam co się dzieje- zaczęłam płakać. W sumie od środy płacze wieczorami, ale nie tylko, nawet częściej, kiedy nikt nie widział... Jestem zdołowana, zjebałam sobie życie. Wiem, tylko zostaje mi wyjazd za granice lub śmierć. Nie mam po co żyć.
By Marida.
 

 
Stwierdziłam, że dziś nie mam sił na nic, więc dodam wpis z piosenką (chociaż już był wpis z utworem), ale zawsze dodaje mi energii.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie wiem jak wy ale nie cierpię poniedziałków, w dodatku dziś się nie wyspałam i chodzę jak pół przytomna. Wrr...
Mam nadzieję że jutro będzie lepiej.
Marida.
 

 
Dzień dobry.
Dziś ostatki. Idziecie gdzieś? Plany jakieś na dzisiejszy wieczór?
Dzisiaj idę na osiemnastkę i zamierzam się dobrze bawić, mimo wszystko, nawet, że dwa-trzy dni temu nie zdałam egzaminu na prawko. Będzie dobrze, mimo co się działo przez ostatnie dni. Nie przejmuje się tym. Żyje dalej, zdam 16 grudnia. Pamiętliwa data, hah. Mam nadzieje, że zdam i nie będzie śniegu albo będzie, ale malutko. Żeby mi to nie utrudniło sytuacji na drodze, żebym mogła zdać. ;p Jakieś plany na wieczór?
Jak mija u wasz dzień?
Pozdrawiam, Marida.

Ostatnio zaczęła mi chodzić po głowie, więc pomyślałam, że z Wami się podzielę poniższą nutką na dziś.
 

 
Przeczytałam dziś książkę autobiograficzną Jamsa Freya "Milion małych kawałków" i powiem tak, że jest wstrząsająca z początku, ale z biegiem wydarzeń ukazuje życie narkomana, alkoholika... Nie polecam każdemu tą książkę, bo nie każdy może przeżyć takie wstrząsające opisy. Ta książka uświadomiła mnie, że nałóg to nie zabawa i ciężko z niego wyjść, mimo że łatwo wejść do niego.
Książkę polecam.
Pozdrawiam, Marida.
 

 
Heh, dobrze już jutro piątek, heh nie lubię zimy. ;c
Marida.


Nuta na dziś.
 

 
Hej.
Jak pisałam ostatnio miałam dzisiaj egzamin na prawo jazdy. Od razu mówię, że go nie zdałam.
Ale skomentuje go tak, że i tak poszło mi całkiem nieźle. Miałam niby o 12.30, ale było opóźnienie jakieś około 30 min. Weszłam do samochodu lekko po 13, łuk musiałam powtarzać, bo idiotka jak ja zapomniała sobie włączyć świateł, ale i tak uważam, że łuk mi poszedł bardzo ładnie, chociaż w kopercie postawiłam trochę po skosie, ale przy wyjeżdżania z łuku mi to nie utrudniło. Jedynie co mi utrudniło, to stres i strach. Następnie miałam ominąć wysepkę, w sensie to wyglądało, tak, że najpierw miałam skręcić w prawo i dwa razy w lewo, przy ostatnim skręcie w lewo dwa razy mi zgasło, moim zdaniem lepiej, żeby mi zgasło, niżeli miałabym wymusić pierwszeństwo, ale oj tam. Następnie miałam parkowanie, miałam tzw kopertę, poszło mi całkiem całkiem, następnie miałam zawracanie, oczywiście idiotka (ja) zapomniałam o kierunkowskazie i musiałam poprawiać, ale w czas się zaczaiłam o co chodzi. Jak ktoś jest z Rzeszowa, to oczywiście wie, chyba się najczęściej zawraca, czyli koło Korala.
Pewnie sobie pomyślicie na czym mnie mógł ulać egzaminator? Jak wracałam z zawracania, w sumie już kończyłam jazdę i jechałam do wordu. Koło urzędu skarbowego lub pocztowego wyjechał mi gościu z prawej strony i jeszcze to że gościu przede mną skręcał w lewo i ni chu chu, dodatkowo najechałam na podwójną ciągłą. Wtedy po raz trzeci mi zgasło, wtedy stanęło mi serce i gościu mi kazał mi się przesiąść. Myślałam że się poszczele lub zabije.
Cały dzień zjebany. Nawet nie wiem, czy się śmiać czy płakać. Bo gościu mi powiedział, że jestem w ciul sympatyczna i nigdy nie miał tak młodej kursantki co tak na lajcie przyjęła nie zdanie egzaminu, a przy okazji potrafiła się tak kłócić. Bo w sumie nie była to moja wina, tak przynajmniej moja wina. Ale trudno następny termin mam na 16 grudnia o 8.00.

Coś macie na poprawę humoru?
Pozdrawiam, Marida.
 

 
Elo.
Nie żebym się lansiła, czy coś, ale dziś chce odpocząć, w środę mam egzamin na prawo jazdy. Dziś miałam ostatnią jazdę...
Wszystkie godziny wyjeżdżone, wszystkie błędy przemyśleć i poprawić na egzaminie.
Nie wiem czy sobie poradzę, bo mały stresik jest, ale nie myślę o tym, nie mam na to czasu, bo chce podejść na luzie.

Nutka na dziś. ;p

Pozdrawiam Marida.
 

 
Nie mam nic do ludzi, ale wkurza mnie widok bitych dzieci, czy tam innych ludzi. Szkoda mi ich, bo jest to przykre.


Mówię o tym, że u mojej sąsiadki mąż pobił swoją córkę, w sumie moją koleżankę. Wkurzam się,że istnieją takie rzeczy w Polsce. Próbuje jej pomagać, chociaż nie chce. Czuje się bez silna. ;C
Marida.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzień dobry. Dziś nic mi się nie chce. ;c Wstałam o 10.20 (coś koło tego), bo wczoraj byłam na imprezie do 1. Nie chce tej imprezy pamiętać. Wszystko mnie boli. ;c Przez cały dzień mama mnie opiernicza, za rzeczy, które nie jestem winna. ;/ Nie chce mi się już żyć czasami.
Nie pozdrawiam (chociaż powinnam, przepraszam), obolała Marida.

 

 
Nie chce nic mówić, ale kocham tego gościa i jego twórczość. <3

Zawsze mi poprawia nastrój, zakochałam się.
 

 
Witamm...
Mam małe pytanko, ktoś jedzie na Przystanek Woodstock 2016? Najlepiej z Rzeszowa lub okolic. Jeśli ktoś był, to proszę napisać priv lub w komentarzu.
Bo chciałabym pojechać pierwszy raz i nie wiem czego się spodziewać. :c <w obliczu wyzwania>
Marida.
 

 
Dobry, dobry...
Wczoraj wieczorem, zaczęłam czytać książkę "zbuntowana". Początkowo stwierdziłam, że książka będzie nudna i szału z początku nie było. Brak słów. Ale czytając dalsze kartki, powiem tak, że w momencie, kiedy rozwija się akcja, to zaczyna być ciekawa i godna do polecenia. Jak w moim pierwszym poście polecałam "Gwiazdy naszych win", to dziś "Zbuntowana".

Mimo, że większość z was zaczęła sezon na poprawianie ocen w szkołach i sezon nauki, to jak będziecie mieli czas dla tylko siebie, to przeczytajcie wyższe książki.
POLECAM!
Pozdrawiam, Marida.

 

 
Chciałabym żeby ktoś mnie pokochał, tak bardzo, żebym miała dość. Brakuje mi miłości, którzy mają ją inni. Inni mają przyjaciół, rodziców, rodzeństwo, chłopaka czy dziewczynę, ale ja nie mam nikogo. Kurde wkurza mnie ten fakt, że jestem sama w tym fakcie, w sensie psychicznie, w sumie nie chce z tym walczyć, tylko chce zmieniać z czasem, dojrzeć.
W sumie z czasem widzę, że udaje mi się to... z zamkniętej osóbki staje się bardziej dojrzałą i przystępną osobą, ale także moja kopuła jest bardziej się buntuje i mi bardziej odpierdala. Co stwierdzam tą zmianę na plus.
Pozdrawiam. Marida.

P.S.
Kocham tą piosenkę.
 

 
Przeczytałam dziś tą książkę, co stwierdziłam, że... CHCĘ WIĘCEJ! Pragnę jej.
Gdyż rozpierdoliła mnie od środka i rozwaliła mój system od wewnątrz, mój zewnętrzny świat jest rozładowany. Serce szybciej biło, tchu mi czasem brakowało, herbaty mi brakowało, a łzy ciekły strumieniem. Stwierdziłam, że potrzebuje takich książek, gdyż przy mojej "zwariowanej" naturze, mimo, że jestem pesymistką (co nie pokazuje tego po sobie), ale potrzebuje takich książek- CHCĘ WIĘCEJ.
Polecacie jakieś jeszcze książki czy tam filmy?
  • awatar Niezgodnaa.: Genialna jest! <3 Polecam "Jesienną miłość" :) Co prawda, na jej podstawie powstał film pt."Szkoła uczuć", ale jak zwykle są meega różnice, zauważalne już na samym początku książki. :)
  • awatar bezproblemowa: świetna książka <3 czytałam ze 4 razy :)
  • awatar Marida021: @Yoasiczka: polecam, warto. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›